Przemoc w kościele
Mam osobistą i różnorodną perspektywę duchowości, religii i wiary. Uzyskałem to dzięki mojemu duchowemu doświadczeniu. Uważam się za osobę religijną. W swoim życiu byłem chrześcijaninem, ortodoksyjnym chrześcijaninem i doświadczyłem światów protestanckich , kościołów ewangelickich, charyzmatycznych ruchów i duchownych. W trakcie moich religijnych eksperymentów, byłem zaangażowany w różnorodne duchowe praktyki. dzięki temu poszukiwaniu, stałem się świadkiem wielu form duchowej przemocy, przybierajacej wiele form, w każdej z każdej z grup,z którą się stykałem. Osoba, która przeżyła nadużycia, często to co słyszy w głoszonej homilii lub w rozmowach z duchownymi, nie wspiera jej. To jest absurdalne, ale nie wspiera się osoby która doświadczyła prawdziwego zła. Większość duchownych jest dobrze wyszkolona w zakresie Pisma Świętego i teologii, ale brakuje im empatii, szkoleń i doświadczenia w zakresie posługi wobec osób, które doświadczyły skomplikowanej traumy. Dlatego osob...